Technologia

Zakup sprzętu audio: kino domowe czy zestaw stereo?

Redakcja dziennikpolski.com.pl
Lipiec 25 2017

sprzęt audio

Kiedy do kupowania sprzętu audio zabiera się osoba mająca szersze pojęcie w temacie elektroniki, jej priorytetem jest zazwyczaj znalezienie optymalnej jakości urządzeń we właściwym przedziale cenowym, na jaki ta osoba może sobie pozwolić. Jest to podejście oczywiste, ale jeśli mówimy o kimś początkującym w kwestii zestawów grających, prawdziwym problemem będzie ustalenie w ogóle tego, jakie powinno się mieć oczekiwania wobec sprzętu audio. Zazwyczaj ogromnym problemem jest już to, czy zdecydować się na klasyczny zestaw stereo, czy od razu skierować wzrok na zestawy kina domowego oferujące dźwięk w najwyższym standardzie 5.1.

Niewątpliwie w ostatnich latach popularność na rynku elektronicznym tak zwanego kina domowego zdecydowanie wzrosła. Dźwięk wielokanałowy jest modny i jeśli spojrzeć na to oczami laika, pięć głośników plus jeden to lepsze rozwiązanie niż dwa głośniki plus jeden. Jeśli jednak mielibyśmy popatrzeć na sprawę bardziej fachowym okiem, przestaje ona już być oczywista a wręcz będziemy się skłaniać ku rozwiązaniu dwukanałowemu.

Najważniejszym argumentem za kinem domowym jest przede wszystkim sprawa filmów. Współczesne filmy są już niemal zawsze nagrywane z wykorzystaniem systemu dts-es, czyli dźwięku przestrzennego obsługującego siedem kanałów. Standardem na razie jest klasyczny system dts z obsługą pięciu kanałów i odpowiednie systemy kina domowego są priorytetem kupujących. Na systemie stereo stracimy wiele z przestrzennego charakteru dźwięku.

Większość osób kupujących taki sprzęt audio wychodzi jednak z założenia, że będzie on wykorzystywany także do słuchania muzyki. I tutaj pojawia się problem. Muzyka jest nagrywana niezmiernie rzadko w standardzie przestrzennym i nie należy się spodziewać żądnych zmian w najbliższych latach, a eksperci mówią nawet o dekadach. Istnieje prawdopodobieństwo, że system wielokanałowy nie spopularyzuje się nigdy. W związku z tym uzyskujemy wyjątkowo nieoptymalny system audio jak na potrzeby melomana. Kiedy koszty produkcji trzeba podzielić nie na dwa głośniki plus głośnik niskotonowy, ale na pięć głośników, także z dodatkowym głośnikiem niskotonowym, problem robi się naprawdę poważny. Pogorszenie jakości odsłuchu w systemach 5.1 w stosunku do systemów 2.1 jest potężne i nie ma sposobu na skompensowanie tej straty inaczej niż przez wydanie dużych pieniędzy na znacznie lepszy system kina domowego. A to jest niemożliwe przy ograniczonym budżecie. Zresztą wtedy powstał by kolejny dylemat, czy po prostu nie kupić lepszego systemu 2.1.

Artykuł partnera zewnętrznego musichall.pl 

Udostępnij