Zdrowie

Zagraniczne kosmetyki – czy działają?

Redakcja dziennikpolski.com.pl
Kwiecień 16 2018

kosmetyki

Szeroki asortyment kosmetyków dostępnych na rynku może przyprawić o zawrót głowy. Jeżeli Ty też zadajesz sobie pytanie, które z nich sprawdzą się najlepiej, wspólnie z nami poznaj działanie kosmetyków z Azji i Ameryki. Może właśnie te produkty będą dla Ciebie najodpowiedniejsze. Czy kosmetyki z zagranicy są w stanie zdziałać cuda?

Azjatyckie kosmetyki

Azjatki słyną ze swej wręcz nieskazitelnej urody. Oczywiście, jest to zasługa również uwarunkowań genetycznych oraz zdrowej diety, jednak ważną rolę odgrywa odpowiednia pielęgnacja za pomocą naturalnych preparatów, które odznaczają się wysoką jakością. Nie dziwi zatem fakt, że azjatyckie kosmetyki zyskują coraz większą popularność na całym świecie.

Preparaty z Azji odznaczają się nie tylko pięknymi zapachami i estetycznym wyglądem, ale przede wszystkim skutecznością działania. Rozświetlona cera, pozbawiona zmarszczek i jakichkolwiek wyprysków, tętniąca młodzieńczym blaskiem to marzenie każdej kobiety. Dzięki zastosowaniu kosmetyków z Azji jesteśmy w stanie zbliżyć się do tego ideału.

Jakich azjatyckich preparatów powinnyśmy zatem używać?

  • krem z wysokim filtrem – w celu ochrony delikatnej skóry twarzy należy go stosować przez cały rok. Intensywne promienie słońca negatywnie odbijają się bowiem na naszej cerze, wywołując przebarwienia i przyspieszając proces jej starzenia się,
  • rozświetlacz lub podkład rozświetlający – nadaje on skórze młodzieńczy blask, a także wyrównuje koloryt skóry. Warto wybierać takie produkty, które będą miały również właściwości pielęgnacyjne,
  • koloryzujące pomadki lub oleje do ust – nie tylko barwią one wargi na piękne kolory, ale również nawilżają je i pielęgnują.

W Azji niezwykle ważną rolę odgrywa odpowiednia pielęgnacja skóry. Nic więc dziwnego, że tamtejsze kosmetyki pielęgnacyjne odznaczają się bardzo dobrą skutecznością. Wśród polecanych preparatów wymienić można:

  • maseczkę w płachcie – głęboko nawilża skórę i pielęgnuje ją. Nie zawiera przy tym dużej ilości składników zagęszczających, gdyż materiał trzyma wszystkie substancje pielęgnujące blisko skóry. Co więcej, dzięki płachcie używanie kosmetyku jest bardziej higieniczne i prostsze. Taka maseczka dostarcza nam również przyjemności, gdyż mamy chwilę na relaks,
  • stick pod oczy – to nic innego jak krem pielęgnujący pod oczy w formie sztyftu. Swym wyglądem przypomina pomadkę. Do najpopularniejszych kosmetyków tego typu zalicza się sztyfty, które działają chłodząco. W ich w składzie zwykle znajduje się wyciąg z aloesu lub bambusa. Substancje te mają właściwości kojące, odświeżające oraz zmniejszające opuchliznę,
  • wałeczki z jadeitu – służą do przeprowadzania japońskiego liftingu twarzy. Z jadeitu, zwanego również kamieniem młodości, wytwarza się narzędzie, które swym wyglądem przypomina wałek kuchenny. Za jego pomocą masujemy twarz.

Zabieg ten przynosi wymierne rezultaty – zamyka pory, zmniejsza opuchliznę wokół oczu, zwiększa cyrkulację krwi w skórze, redukuje oznaki starzenia, poprawia koloryt cery, a także wycisza. Masaż możemy wykonać w profesjonalnym salonie lub samodzielnie.

Kosmetyki z Ameryki

Dużą popularnością w Polsce cieszą się także preparaty produkowane w Ameryce. Wpływ ma na to szeroka dostępność produktów tego typu. Znajdziemy je w wielu drogeriach internetowych i na aukcjach on-line. Kosmetyki z Ameryki charakteryzują się:

  • bardzo dobrym kryciem,
  • odpowiednim napigmentowaniem,
  • szeroką gamę kolorów,
  • aksamitną konsystencją.

Ekspert sklepu Amfora.pl radzi jednak, aby dokładnie sprawdzać skład kupowanego preparatu, zwłaszcza jeśli kosmetyk ma bardzo atrakcyjną cenę. W ten sposób będziemy wiedzieć, czy nie zawiera ona szkodliwych parabenów, barwników czy też innych substancji, które mogą wywołać reakcję alergiczną.

Na rynku kosmetyków znajdziemy wiele marek kosmetycznych, których produkty cieszą się uznaniem klientek na całym świecie. Pamiętajmy jednak o tym, aby dobrze czytać składy specyfików i kupować je w zaufanej drogerii. Żadna z nas nie chce przecież używać podróbek.

 

Materiał zewnętrzny

Udostępnij